Z punktu widzenia Elle
– Mam nadzieję, że nie jestem zbyt bezpośrednia – ciągnęła łagodnym głosem Abigail. – Ale naprawdę chciałam ci podziękować za to, że tu dziś jesteś.
*Podziękować mi?* Zamrugałam, całkowicie zaskoczona. – Podziękować mi za co?
Jej wyraz twarzy złagodniał, stał się niemal bezbronny. – Po tym, jak Dakota nas opuściła, wszyscy bardzo to przeżyliśmy. To znaczy, wiem, że nie jeste
















