Z perspektywy Elle
Przygotowania do kolacji przeciągałam tak długo, jak to było możliwe. Po oddaniu Marissie mojej karty, sama myśl o ponownym spotkaniu z Bradem przyprawiała mnie o fizyczne mdłości. Wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze, zauważając zaczerwienienie wokół oczu, którego nawet makijaż nie potrafił w pełni ukryć.
"Dlaczego w ogóle mnie to obchodzi?" szepnęłam do swojego odbicia. "
















