ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY CZWARTY
CILLIAN
Penelope trzymała się za policzek z bólu, a jej oczy były ciemne i pełne wściekłości. Nie spodziewałem się, że ojciec ją uderzy, ale cieszyłem się z tego. Nie miała prawa mówić w taki sposób o mojej matce.
— Tato... — wykrztusiła, a jej głos brzmiał niepewnie i boleśnie.
— Jak śmiesz tak się do niego zwracać? To twój brat i musisz go zaakceptować, czy ci się to
















