ROZDZIAŁ DZIEWIĘĆDZIESIĄTY DZIEWIĄTY - WAKACYJNE ROZRYWKI
DOMINIC
Mój wzrok nagle się wyostrzył. Usiadłem i zacząłem przyglądać się osobie przede mną, przecierając oczy, żeby lepiej widzieć.
To była dziewczyna, która kilka minut wcześniej przyniosła mi drinki, a choć próbowałem z tym walczyć, wciąż kręciło mi się w głowie.
Chwyciłem ją za ręce, a moje oczy przepełniał jad. – Ty! Ty jesteś z obsług
















