ROZDZIAŁ DZIEWIĘĆDZIESIĄTY PIERWSZY – URODZINOWY SEKS
DOMINIC
Serce mi zamarło, gdy to usłyszałem. To ja jestem tym draniem, który zabił jej rodziców. To ja sprawiłem jej tyle bólu i cierpienia w dniu jej urodzin. Zamordowałem jej rodziców, ale nie potrafiłem zmusić się do wyznania jej prawdy.
– Przepraszam. Rozczulam się nad sobą, podczas gdy ty przygotowałeś dla mnie to wszystko.
– To nic, a two
















