ROZDZIAŁ OSIEMDZIESIĄTY ÓSMY – W DOMU BABCI
CLARA
Zamarłam, widząc Dominica stojącego przede mną. Nie spodziewałam się go tutaj, ponieważ nigdy wcześniej tu nie był. Poza tym spotkanie biznesowe miało trwać jeszcze kilka dni.
– Możesz już iść – powiedziałam do opiekunki, która pospiesznie zniknęła w głębi domu. Wyszłam na zewnątrz i zamknęłam drzwi, żeby babcia nie poczuła, że coś się dzieje.
– Cz
















