SZEŚĆDZIESIĄT SIEDEM – ODNALEZIONA
DOMINIC
W oddali usłyszałem strzały. Spojrzałem w kierunku, z którego dochodził dźwięk.
— Clara? — wyszeptałem z przerażeniem. Nie wiedziałem, czy została postrzelona, ani co się dzieje.
Zadzwonił mój telefon. Odebrałem; to był komendant.
— Nigdzie na miejscu nie widzę Clary. Macie jakiś ślad?
— Nie. Słyszałem strzały. Co się dzieje? — zapytałem z zaciekawieniem,
















