ROZDZIAŁ OSIEMDZIESIĄTY PIĄTY – UDANY PLAN
SLOANE
Usłyszałam ciche pukanie do drzwi i otworzyłam. To był Cillian. Mieliśmy odwiedzić plac budowy nowego hotelu i spotkać się z głównym inżynierem, by poznać postępy w projekcie.
Nie miałam najmniejszej ochoty przebywać na brudnym placu budowy, więc zdecydowałam, że poczekam, aż skończą, i dołączę do nich dopiero w sali konferencyjnej na oficjalne spo
















