ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY DRUGI – NOWY PRZYJACIEL
CLARA
Wstałam tak wcześnie, jak to możliwe, by uniknąć spotkania z matką Dominica. Nie byłam dziś rano w nastroju na żadne dramaty. Na południe, w czasie przerwy na lunch, zaplanowałam wizytę kontrolną w ramach opieki prenatalnej. Przez ostatnie kilka dni byłam tak przytłoczona, że nie chodziłam na nie zbyt często, ale postanowiłam, że moje dziecko st
















