ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY SIÓDMY – Teściowa
Clara
Stałam w bezruchu, w szoku. A więc to jest matka Dominica. Teraz przypomniałam sobie, gdzie ją widziałam – na zdjęciu. Z bliska wyglądała nieco inaczej – była ładniejsza, a jej włosy wydawały się gęstsze. Może to te długie włosy nadawały jej nowy wygląd.
– Dzień dobry, pani Blackwood. To znaczy – dobry wieczór – zaczęłam się jąkać, nagle czując zdenerwo
















