ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY ÓSMY – W POSZUKIWANIU CILLIANA
DOMINIC
Jej prośba nieco mnie zaskoczyła, ale nie wyglądało na to, by miała jakieś dwuznaczne zamiary.
– Tak, możesz – odpowiedziałem.
Posłała mi ciepły uśmiech, wstała i powoli podeszła do mnie. Schyliła się i zbliżyła nos do mojej szyi, wąchając za uchem.
– Czuję różowy pieprz – szepnęła mi do ucha. – Pachnie tak dobrze.
Właśnie wtedy drzwi si
















