ROZDZIAŁ SZEŚĆDZIESIĄT DZIEWIĘĆ – DOBRE SAMOPOCZUCIE
CLARA
Wzięłam głęboki oddech, czując ulgę, że mózg całej operacji został schwytany.
— Muszę z nią porozmawiać — wyrzuciłam z siebie.
— Zrobisz to później. Na razie musisz odpocząć i odzyskać siły. Nie próbuj się sprzeciwiać, bo nie zamierzam cię słuchać — Dominic zgasił światło i wyszedł z pokoju.
Ułożyłam moje słabe ciało na łóżku i w mgnieniu
















