Sekretne dziecko prezesa: Małżeństwo kontraktowe z moim szefem na jedną noc

Sekretne dziecko prezesa: Małżeństwo kontraktowe z moim szefem na jedną noc

Autor: 9901

Rozdział 7: Poza domem
Autor: 9901
25 cze 2026
ROZDZIAŁ SIÓDMY – POZA DOMEM PERSPEKTYWA CLARY Pot spływał mi po czole, gdy gorączkowo myślałam, co powiedzieć. Wiedziałam, że muszę uważać, bo jedno niewłaściwe słowo mogło zrujnować plany Dominica. – No tak, poznaliśmy się wcześniej. Byliśmy ze sobą dość blisko. Poznałam go przez moją przyjaciółkę, Beatrix – wyjaśniłam ostrożnie, starając się, by brzmiało to jak błahostka. Dominic obrzucił mnie spojrzeniem. – To wszystko? – Tak. Pokłóciliśmy się i straciliśmy kontakt na kilka tygodni, a teraz znowu się spotkaliśmy. Byłam bardzo zaskoczona, gdy powiedział, że jest twoim kuzynem. – Taa, to kawał drania – westchnął. – Zawsze stara się dobrze wypaść przed moim ojcem, ale w głębi duszy jest zły. Ukradł fundusze należące do firmy i jakimś cudem zdołał zrzucić winę na sekretarkę. – To okropne! – sapnęłam. – Tak. Ta kobieta trafiła przez niego do więzienia. W każdym razie trzymaj się od niego z daleka. To człowiek, który przynosi same kłopoty. – Jasne. Jutro wychodzę z przyjaciółką odwiedzić babcię. Zaproszę ją też tutaj, skoro nie powinnam się za bardzo przemieszczać. – W porządku. Przydzielę ci jednego z moich kierowców i ochroniarzy. Wolałbym, żeby twoje przyjaciółki odwiedzały cię tutaj, zamiast żebyś ty wychodziła na zewnątrz. Tak czy inaczej, w poniedziałek wracasz do pracy. Koniec tego wolnego – oświadczył Dominic. – Dobrze, i tak zaczyna mi się nudzić. Dominic skinął głową i wyszedł z pokoju. Odetchnęłam głęboko. Musiałam potwierdzić, czy jestem w ciąży, potajemnie robiąc test w szpitalu. Najlepszy czas na to będzie jutro, po wizycie u babci. Następnego dnia wstałam punktualnie i przygotowałam się do wyjścia. Lyra miała się ze mną spotkać na miejscu, więc wsiadłam do jednego z Rolls-Royce'ów Dominica, a kierowca ruszył w stronę szpitala. Lyra czekała na mnie przed wejściem i zapiszczała z radości, gdy tylko wysiadłam z samochodu. – Czy to moja dziewczyna! – zawołała i przytuliła mnie mocno. Rozpłynęłam się w jej ramionach; strasznie potrzebowałam tego uścisku po tych kilku stresujących dniach. – Wyglądasz naprawdę świetnie, pani Blackwood – droczyła się ze mną. – Przestań! Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem – zachichotałam. – Ale niedługo będziecie. Chodźmy do twojej babci – powiedziała, a ja skinęłam głową i poszłam za nią do sali. Babcia leżała na łóżku, blada, jakby w jej żyłach nie było ani kropli krwi. Wyglądała na słabą i wycieńczoną. – Babciu – szepnęłam, biorąc ją za ręce i walcząc z łzami. – Moja droga! Och, moje dziecko! Jak się miewasz? – zapytała, a z jej oczu popłynęły łzy. – Wszystko u mnie dobrze. Zrobię co w mojej mocy, żebyś trafiła pod opiekę najlepszego chirurga. – Proszę cię, skarbie, nie marnuj na mnie pieniędzy. Wykorzystaj je na swoją przyszłość. I tak już czas, bym spotkała się z twoimi rodzicami. – Proszę, nigdy więcej tak nie mów. Nie możesz mnie zostawić samej na tym świecie. Nie martw się o koszty, wszystko pokrywa ubezpieczenie – skłamałam. – Naprawdę? – oczy babci rozbłysły. – Tak. Nie musisz się martwić o pieniądze, po prostu skup się na powrocie do zdrowia. Termin operacji został już wyznaczony, wkrótce podam ci wszystkie szczegóły – powiedziałam, a ona skinęła głową. Cieszyłam się, że nie zapytała o skandal, bo jak miałabym jej powiedzieć, że wychodzę za mąż za mężczyznę, którego poznałam podczas przygody na jedną noc? – A co z kwiaciarnią… – Wszystko w porządku – przerwałam jej. – Nie martw się o to. Spędziłam z babcią jeszcze trochę czasu, zanim z Lyrą opuściłyśmy salę. Musiałam zrobić test ciążowy, ale nie chciałam jeszcze o tym mówić Lyrze. – Um… muszę porozmawiać z lekarzem o operacji babci. Dasz mi chwilkę? – Jasne – odparła Lyra i czekała w holu. Szybko pobiegłam zrobić test z krwi; powiedziano mi, żebym wróciła po wynik za kilka dni. Gdy tylko skończyłyśmy, wróciłyśmy do rezydencji. Lyra zachwycała się pięknym białym domem z wysokimi sufitami i naturalnym oświetleniem. – Ten dom wygląda jak ze snu. Jest jak zamek, w sam raz dla księżniczki takiej jak ty – Lyra rozglądała się dookoła, siadając w salonie. – Dla mnie jest wręcz za duży, czuję się w nim bardzo samotna – westchnęłam. – Przyzwyczaisz się. Rozmawiałaś z Beatrix i Maisie? – Tak, pisały do mnie. Podeszła do nich jedna z pokojówek. – Jestem do usług. Czego panie sobie życzą? – zapytała, patrząc to na Lyrę, to na mnie. – Dla mnie mrożona kawa – powiedziała Lyra. – Ja poproszę to samo, ale na gorąco i z dużą ilością mleka – dodałam, a pokojówka uśmiechnęła się dziwnie i wyszła. – Czy tylko ja mam wrażenie, że ta dziewczyna jest jakaś przerażająca? – szepnęła do mnie Lyra. – Ja też. Myślałam, że to tylko moje urojenia. Posyła mi dziwne spojrzenia i sprawia, że czuję się niekomfortowo – wzdrygnęłam się. – Jest młoda i całkiem ładna. Wygląda, jakby powinna być na studiach. Może po prostu cię nie lubi. – To możliwe. Wydaje mi się, że sypiała z Dominikiem. Sposób, w jaki na nas patrzy, kiedy rozmawiamy… widzę w jej oczach zazdrość. Choć mogę się mylić. – To z pewnością interesujące. Od teraz twoje życie będzie pełne dramatyzmu. Pokojówka wróciła i zaczęła podawać napoje. Gdy miała podać kawę mnie, jakby się poślizgnęła, a gorący napój wylał się prosto na mnie. – Ałć! – krzyknęłam, zrywając się na równe nogi. – O mój Boże! Tak mi przykro! Tak strasznie przepraszam! – kłaniała się wielokrotnie z tak skruszoną miną, że niemal uwierzyłam, że nie zrobiła tego celowo. Kawa oblała mi palce, które natychmiast stały się czerwone. – Co z tobą nie tak?! – wrzasnęła na nią Lyra, oglądając moje dłonie. – Nie chciałam, przysięgam – błagała dziewczyna. – Po prostu idź już – zdecydowałam się to zignorować, a ona uciekła. – Wiem, że ta dziewucha zrobiła to specjalnie! – upierała się Lyra. Też tak myślałam, ale wolałam nic nie mówić. W tym momencie mój telefon zaczął dzwonić. Wyjęłam go z torebki. To był Cillian.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7: Poza domem – Sekretne dziecko prezesa: Małżeństwo kontraktowe z moim szefem na jedną noc | Czytaj powieści online na beletrystyka