ROZDZIAŁ SIEDEMDZIESIĄTY ÓSMY – DOTYK SUTKÓW
DOMINIC
Moja koszula przemokła od deszczu, gdy wysiadałem z samochodu i wchodziłem do domu. Czułem dyskomfort, bo mokry materiał lepił się do ciała, więc musiałem go zdjąć.
Widziałem, że Clara patrzy na moją klatkę piersiową i wiedziałem, że podoba jej się to, co widzi. Mnie podobało się jeszcze bardziej to, co ja widziałem – pożądliwie wpatrywałem się
















