ROZDZIAŁ PIĄTY – Szokujące wieści
PERSPEKTYWA CLARY
Siedziałam nieruchomo, próbując przetrawić to, co właśnie usłyszałam. Dlaczego muszę do czegokolwiek przekonywać jego ojca?
– Chodzi o to, że muszę przekonać ojca, iż sytuacja została opanowana. Mój zespół PR zajmie się większością rozmów, więc zetrzyj ten grymas z twarzy – rozkazał.
Westchnęłam ciężko. W ogóle nie chciałam być zamieszana w ich rodzinne dramaty w firmie. Co więcej, nie chciałam spotykać jego ojca, ale skoro mam wyjść za Dominica, to równie dobrze mogę mieć to już za sobą.
Dotarliśmy do Blackwood Group i na szczęście paparazzi nie mogli dostać się na teren firmy ze względu na ścisłą ochronę.
– Będę trzymał cię za rękę i wejdziemy jak prawdziwa para. Upewnij się, że nie odpowiadasz na żadne pytania, dopóki ci nie pozwolę – ostrzegł mnie, a ja skinęłam głową.
Widziałam w jego oczach spojrzenie typu „lepiej tego nie schrzań” i przełknęłam ciężko ślinę.
Wysiedliśmy z samochodu i trzymając się za ręce, weszliśmy do firmy. Jego dłoń w mojej wydawała się obca, a jednocześnie dziwnie ciepła. Mogłabym się do tego przyzwyczaić.
Gdy szliśmy przez budynek, pracownicy mruczeli powitania pod nosem. Widziałam zaskoczenie na ich twarzach i wiedziałam, że nie mogą się doczekać, aż wyjdziemy, by zacząć o nas plotkować.
Poszliśmy prosto do gabinetu jego ojca i usiedliśmy. Zespół PR, który czekał przed drzwiami, również wszedł za nami.
– Tato. Ożenię się z Clarą, więc skandal jest zażegnany. Czy teraz mogę odzyskać stanowisko prezesa?
– Hmm – jego ojciec siedział w fotelu, gładząc się po brodzie, jakby zastanawiał się nad słowami syna.
– Proszę pana, wiadomości w sieci są bardzo pozytywne. Ludzie domagają się nawet pozwania hotelu za wyciek prywatnego nagrania pary, która wkrótce bierze ślub – powiedział pierwszy z mężczyzn z PR.
– Zapłaciliśmy portalom za wyciszenie sprawy i opublikowaliśmy poruszające oświadczenie na profilu pana Dominica, w którym mówi, jak to zdał sobie sprawę, że Clara jest tą jedyną i porzuca swój dotychczasowy tryb życia dla panny Clary – dodała druga osoba.
– Widziałem wszystko, co dzieje się w sieci i cieszę się, że udało wam się naprawić sytuację. Wiem jednak, że to małżeństwo to fikcja, i dopóki oficjalnie się nie pobierzecie, a plotki nie ucichną, nie odzyskasz stanowiska – powiedział jego ojciec tonem nieznoszącym sprzeciwu.
Już wiedziałam, po kim Dominic odziedziczył swój głęboki głos.
– Obiecuję ci, że wszystko idzie zgodnie z planem. Clara podpisała papiery.
– Skoro tak, to nie zaszkodzi poczekać do ślubu. – Jego ojciec wstał i poklepał go po ramieniu. – Do zobaczenia później, synu.
Wszyscy opuściliśmy gabinet i ruszyliśmy korytarzem.
– Więc co teraz? – zapytałam, patrząc na niego.
Dominic westchnął, masując skronie z frustracji.
– Czekamy do ślubu, co oznacza, że musimy działać szybko i zorganizować wesele jak najprędzej – powiedział.
– Będziecie musieli wziąć udział w kilku sesjach zdjęciowych i pokazywać się razem publicznie na imprezach i spotkaniach towarzyskich – dodał jeden z PR-owców.
– Czy to konieczne? – zmarszczyłam brwi. Nie podobał mi się pomysł bycia na widoku, gdy wszystkie oczy będą zwrócone na mnie.
– Tak, to musi wyglądać tak realistycznie, jak to tylko możliwe.
Westchnęłam głęboko. Nie na to się pisała, ale to była cena, jaką musiałam zapłacić za ratowanie babci i jej sklepu.
Nagle zaczęłam czuć mdłości. Od pewnego czasu nie czułam się najlepiej, ale teraz nagle mi się pogorszyło.
– Proszę, chciałabym wrócić do domu i odpocząć. Chyba bierze mnie jakaś gorączka.
Dominic natychmiast nakazał odwieźć mnie do domu, a gdy samochód ruszył, moje złe samopoczucie przybrało na sile. Nigdy nie miałam choroby lokomocyjnej, więc o co chodziło?
Zdecydowałam się sprawdzić objawy w Google i serce mi zamarło. Wszystko, co czułam, to objawy ciąży. Szybko rzuciłam telefon na siedzenie i położyłam dłoń na kołaczącej piersi.
Nie mogę teraz zajść w ciążę.
Z ciekawości postanowiłam kupić test ciążowy i kazałam kierowcy zatrzymać się przy aptece. Szybko kupiłam test i pobiegłam do łazienki natychmiast po powrocie do domu.
Zrobiłam test i czekałam, modląc się z całego serca, by wynik był negatywny.
Spojrzałam na test i ku mojemu ogromnemu przerażeniu, byłam w ciąży.
Wzięłam głęboki oddech, ogarnęła mnie panika, a na czole wystąpił pot. Oparłam się o ścianę, bo nogi nagle odmówiły mi posłuszeństwa.
Mówi się, że testy z apteki nie są w stu procentach dokładne, więc trzymałam się tej nikłej nadziei, że badanie w szpitalu okaże się fałszywym alarmem.
Zaczęłam chodzić tam i z powrotem po łazience. A co, jeśli to dziecko mojego byłego? A może Dominica?
W żadnym z tych przypadków nie była to dobra opcja. Przygryzłam wargi, nie wiedząc, co robić.
Jeśli Dominic dowie się o ciąży, może zerwać kontrakt. Postanowiłam pojechać potajemnie do szpitala i zrobić badania.
Mieszkałam w osobnym pokoju w rezydencji Dominica, więc nie musiałam się martwić, że zauważy mój niepokój.
Następnego dnia jeden z tutejszych biznesmenów wydawał przyjęcie. Musiałam tam iść, by naprawdę wyglądać na narzeczoną Dominica.
Dostałam piękną czerwoną suknię z wysokim rozcięciem na udzie, a wizażystka zadbała o mój wygląd.
Muszę przyznać, że wyglądałam naprawdę dobrze i nawet zauważyłam, jak Dominic ukradkiem rzuca mi spojrzenia. Poszliśmy na przyjęcie, trzymając się pod rękę.
Sala bankietowa była wypełniona wszelkiego rodzaju dystyngowanymi gośćmi, a ja nagle poczułam się przy nich mała. Czy tak ma teraz wyglądać moje życie?
Nie sądzę, bym mogła się do tego przyzwyczaić.
Kelner podszedł z winem i bezalkoholowymi koktajlami, a ja postanowiłam się czegoś napić, by zwilżyć gardło, które wyschło mi z nerwów. Gdy tylko sięgałam po szklankę, usłyszałam za plecami głos Dominica.
– Witaj, kuzynie – powiedział z pogardą.
Odwróciłam się, chcąc zobaczyć, kim jest ten kuzyn – ten, który przejmie firmę, jeśli Dominicowi nie uda się oczyścić nazwiska w mediach.
– Miło cię widzieć – uśmiechnął się kuzyn.
O mało nie zemdlałam na ten widok!
Przede mną, uśmiechając się ze szklanką w dłoni, stał mój były chłopak, Cillian.
















