SIEDEMDZIESIĄTY CZWARTY – JEST ODWAŻNA
CILLIAN
Zostawiłem mamę w rezydencji taty i wróciłem do domu, żeby odpocząć. Musiałem dać im trochę prywatności, a także wysłuchać tego, co Beatrix miała mi do powiedzenia. Dotarłem do domu i zrelaksowałem się. Krótko potem zadzwonił dzwonek do drzwi i wpuściłem ją do środka.
– Więc co chcesz mi powiedzieć?
– Wiem, że zabiłeś swojego przyrodniego brata, Lucia
















