ROZDZIAŁ OSIEMDZIESIĄTY CZWARTY – NASTĘPSTWA
CLARA
Powoli otworzyłam oczy, gdy promień słońca padł na moją twarz. Pierwszą rzeczą, na którą natrafiły moje oczy, był Dominic.
— Dzień dobry, śpiąca królewno.
Uśmiechnęłam się na wspomnienie zeszłej nocy. Piękny orgazm, nasze ciała splecione w jedno. To było idealne.
— Dzień dobry, Dominic.
— Wyspałaś się?
— Jak nigdy.
— Mogę sobie wyobrazić. Po tym,
















