Seraphina wciąż czuła się, jakby śniła. Samice z Obsidian Moon przybyły po ceremonii, pomogły jej spakować skromne rzeczy, włożyły je do bagażnika luksusowych samochodów, którymi przyjechały, i zabrały ją ze sobą.
Niektórzy zwiadowcy Obsidian Moon przemienili się w wilki i ruszyli przodem, inni biegli obok nich.
Seraphina dostrzegała błyski ich futer, gdy rywalizowali z pędzącymi z dużą prędkością
















