Serafina trenowała z Celestyną i Elarą, kiedy nagle poczuła w sobie dziwne, obezwładniające uczucie. To było jak swędzenie, które koniecznie trzeba podrapać, intensywne pragnienie, by odpuścić i pozwolić swojemu wilkowi przejąć kontrolę.
Próbowała z tym walczyć, ale uczucie było zbyt silne. Jej wilk budził się do życia, a ona czuła, jak jej ciałęm wstrząsają najróżniejsze doznania.
– Przepraszam,
















