Baltazar skupił całą swoją uwagę na Serafinie, a jego wyraz twarzy był poważny i badawczy. Powietrze zdawało się gęstnieć, gdy zarzucał ją pytaniami, sprawiając, że poczuła się osaczona i wytrącona z równowagi.
– Serafino, co się tutaj dzieje? – zapytał Baltazar, a jego głos zdradzał mieszankę irytacji i zaniepokojenia. – Wiesz przecież, że nie powinnaś opuszczać stada zaraz po tym, jak rozwiążemy
















