Razem wypadli z pokoju na otwartą przestrzeń. Lucius tak to zaplanował, by miejsce potyczki znalazło się w jak największej odległości od zabudowań stada.
Księżyc zawisł wysoko na nocnym niebie, rzucając eteryczny blask na pole bitwy, gdzie Obsydianowy Księżyc trwał w pełnej gotowości przeciwko nacierającemu zagrożeniu. Powietrze trzeszczało od napięcia pod naporem otaczających ich wiedźm i zbiegły
















