W miarę jak Seraphina zapuszczała się głębiej w las, otaczała ją upiorna cisza. Powietrze zdawało się ciężkie od nienaturalnej koncentracji magii, a jednak nie wydawało się, by miało to na nią wpływ. Poruszała się z konkretnym zamiarem, a jej wyostrzone zmysły szukały wyjścia, które pozostawało irytująco nieuchwytne.
Każdy jej krok zdawał się prowadzić ją głębiej w serce lasu. Drzewa górowały wyso
















