Seraphina stała na środku placu treningowego watahy, z trudem chwytając powietrze, próbując dotrzymać kroku reszcie. Pot spływał po jej twarzy, a mięśnie bolały przy każdym najmniejszym ruchu.
Dyszała ciężko, robiąc sobie przerwę od rygorystycznego treningu. Jej mięśnie płonęły z bólu; czuła, że zaraz padnie na ziemię. Nigdy w życiu nie była tak zmęczona.
Zaczęła zadawać sobie pytanie, dlaczego w
















