Lucjusz krążył tam i z powrotem z założonymi za plecami rękami, w otoczeniu członków rady stada. Omawiali zbliżającą się pełnię księżyca i strategie, mające na celu ustalenie, dlaczego wiedźma ścigała Lucjusza.
"To nie ma sensu" - dumał Baltazar.
"Musi coś w tym być" - dodał Kaspian. "Zauważyłem, że ataki wiedźmy są precyzyjnie przemyślane i bezpośrednie. Bawi się umysłami i zbyt dobrze rozumie ps
















