W głowie Lucjusza rozległy się alarmy kilka chwil po tym, jak Serafina wybiegła przez drzwi.
Serafino! Gdzie jesteś? Jesteś w niebezpieczeństwie!
Krzyknął w jej umyśle przez więź, wybiegając za nią z pokoju. Ale było już za późno, bo w ciągu kilku sekund jego połączenie z nią zostało zerwane.
– Lucjuszu! Co się dzieje? – krzyknął Baltazar, wybiegając za nim.
– Serafina – warknął, wyrzucając ręce w
















