Serafina była zmęczona ciągłym kręceniem się i nierobieniem niczego przez cały dzień. Nuda i bezczynność pożerały ją od środka. Ponieważ spędzała całe dnie na nicnierobieniu i czekaniu na Lucjusza, miała czas na martwienie się o swoją obecną sytuację.
Być może, gdyby czymś się zajęła, nie miałaby czasu na kwestionowanie swojego istnienia ani zastanawianie się, dlaczego życie było dla niej niespraw
















