Las zdawał się zaciskać wokół Lucjusza, gdy zapuszczał się coraz głębiej, a jego serce ciążyło od brzemienia nieobecności Serafiny. Każdy krok zdawał się echem bólu w jego wnętrzu, dręczącej pustki, która trawiła jego duszę bez Serafiny u boku.
Julian i Baltazar wymienili zaniepokojone spojrzenia, idąc jego śladem. Balansował zbyt blisko krawędzi, przez co zastanawiali się, czy nie będą musieli si
















