Kolejne dni wcale nie były dla Lucjusza łatwiejsze. Zrobili postępy w polowaniu na czarownicę. Julian i kilku zwiadowców natknęli się na chatę, w której czarownica założyła obóz do swoich poprzednich działań.
Po zbadaniu jej, podpalili ją. Od chaty ruszyli tropem czarownicy. Wyprzedzała ich o kilka tygodni, ale wilkołaki miały wyostrzone zmysły i były szybkie.
Problemem Lucjusza wciąż była Serafin
















