W środku nocy Genevieve orientuje się, że wędruje przez nieznane skrzydło domu watahy. Korytarze są słabo oświetlone, a na ścianach wiszą stare, zakurzone dekoracje. Drobinki kurzu tańczą w powietrzu, rzucając upiorne cienie na zniszczone mury. Atmosfera w niczym nie przypominała nieskazitelnie czystych sekcji domu watahy, do których powoli zaczynała się przyzwyczajać. Zaintrygowana, lecz zaniepok
















