2.
Balthazara dawno już nie było, tak jak zawartości kubka po kawie Seraphiny.
Spojrzała ze smutkiem na puste przejście, przez które przed chwilą zniknęła Genevieve, a z jej ust uleciało głuche westchnienie.
Jej wilczyca stała się ostatnio niezwykle nadopiekuńcza wobec córki. Zupełnie jakby wiedziała, że coś jest nie w porządku. Ona również to czuła, ale Genevieve wciąż byłą uparta.
Dreszcz wstrzą
















