Valerie zasnęła osaczona przez natłok myśli.
Obudziła się następnego ranka. W pamięci mignął jej wczorajszy dzień.
„O nie! Jak ja spojrzę mu w oczy!? To będzie takie niezręczne”. Wahala się, czy w ogóle iść do biura.
Mimo wszystko zebrała się w sobie i poszła do kuchni. Zauważyła kartkę na lodówce.
„O nie!! Jutro są urodziny Cilliana. Przez te wszystkie kłopoty zapomniałam o najważniejszym dniu. A
















