Valerie miała ciężki dzień w pracy, słuchając tych wszystkich pełnych nienawiści słów pod swoim adresem. Koleżanki poprosiły ją o pomoc, a ona nie potrafiła odmówić, bo nie chciała, by ktokolwiek stracił pracę z jej powodu. Chociaż nie miała ochoty widzieć się z Xavierem, skierowała się do jego gabinetu.
— Czy mogę wejść? — zapytała Valerie, pukając do drzwi.
— Tak, oczywiście! — odpowiedział Xavi
















