Pewnego dnia, gdy pracowała do późna, Viktor wszedł do biura. Miał na sobie garnitur i wyglądał na zmęczonego. Spojrzał na nią i przez ułamek sekundy Valerie dostrzegła w jego oczach błysk zrozumienia.
— Valerie — odezwał się głosem łagodniejszym niż zwykle. — Muszę z tobą porozmawiać.
Valerie oderwała wzrok od pracy, zaskoczona. Viktor rzadko zwracał się do niej w tak łagodny sposób.
— O co chodz
















