Valerie siedziała tam przez jakiś czas, zanim w końcu wstała i wróciła do pokoju Cilliana. Była wściekła na Viktora za to, jak ją potraktował, ale czy mogła cokolwiek wtedy zrobić?
Jedną rzeczą, której nie mogła pojąć, było to, dlaczego zachowywał się tak, jakby wszystko było winą Valerie i jakby on sam nie zrobił nic złego.
– To on powinien mnie przepraszać, a tymczasem traktuje mnie w ten sposób
















