— Nie powinnaś była go tam zabierać. Rozpieszczasz go — powiedziała Valerie do Xaviera, chichocząc pod nosem.
— Nalegał, więc nie mogłem mu odmówić. Poza tym zasłużył dziś na takie traktowanie — Xavier nawiązał do sukcesu Cilliana w meczu piłki nożnej, który odbył się niedawno podczas szkolnego dnia sportu.
— Co? Czy dzisiaj jest jakaś specjalna okazja? — zapytała Audrey, która o niczym nie wiedzi
















