Po śniadaniu umysł Valerie wciąż był zaplątany w sieć dezorientacji i emocji. Potrzebowała czegoś, co odwróci jej uwagę od wydarzeń ostatnich dni. Przypomniawszy sobie o bibliotece, postanowiła poszukać ukojenia wśród książek i skierowała się do tej ogromnej komnaty.
Zapach starych stronic i skóry przywitał ją, gdy tylko przekroczyła próg biblioteki. Pomieszczenie było rozległe, a ściany wyłożone
















