Valerie wzięła Cilliana na ręce.
— Cześć, mamo! — przywitał ją chłopiec.
— Jak się miewa mój duży zuch? — zapytała Valerie.
— Dobrze, ale mamo, dlaczego nazywasz mnie dużym zuchem? Nie jestem aż taki duży — zachichotał Cillian.
— Haha. Mój słodki synku. Nazywam cię tak, bo jutro kończysz sześć lat — wyjaśniła mu Valerie.
— O, jutro są moje urodziny! Hurra! — Cillian był teraz wyraźnie podekscytowa
















