— Ty... znalazłeś mnie? — W jej oczach pojawiły się łzy. Tym razem były to łzy szczęścia. Czuła miłość, którą Xavier ją otoczył. W tej jednej chwili skumulowało się całe to uczucie.
Przeciął pokój kilkoma szybkimi krokami, wziął Valerie w ramiona i mocno przytulił.
— Zawsze cię znajdę, Valerie. Nawet jeśli znikniesz za siedmioma morzami, odnajdę cię. Jesteś moją miłością. Jak mógłbym cię kiedykolw
















