Lobby hotelowe tętniło życiem; goście nieustannie meldowali się i wymeldowywali, a ich głosy zlewały się w jednostajny szum rozmów.
W hotelu panował wyjątkowy ruch, ponieważ znajdował się on w samym centrum miasta i zazwyczaj zatrzymywały się tu ważne osobistości.
Po dziesięciu minutach czekania podeszli do recepcji.
Valerie nie była gotowa na niespodziankę, którą szykował dla niej los.
Kątem oka
















