Valerie była oszołomiona tą nagłą propozycją. Nie spodziewała się, że zapyta o to ponownie. Jednocześnie poczuła zalewającą ją falę emocji. Wiedziała, że też go kocha i nie pragnęła niczego bardziej niż bycia z nim.
Łzy spłynęły jej po policzkach, gdy skinęła głową i szepnęła: — Tak, Viktorze. Zostanę twoją towarzyszką.
Twarz Viktora rozjaśniła się radością, gdy przyciągnął ją do namiętnego pocału
















