Następnego dnia Viktor siedział w swoim biurze, rozmyślając o wszystkim, co wydarzyło się do tej pory. O tym, co powiedziała Vespera, co on o tym sądził i jak zamierzał ją powstrzymać.
„Nie mogę uwierzyć, że ona wciąż ma nade mną taką władzę” – pomyślał Viktor, niesamowicie poirytowany. „Na litość boską, jestem Alfą! Co to za bzdury?!”
W przypływie gniewu zmiażdżył trzymany w dłoni kubek z kawą. P
















