Następnego dnia oboje udali się do hotelowego lobby na śniadanie.
— Pospiesz się, proszę, powinniśmy już jechać, Xavier. Jest już bardzo późno — ponaglała go Valerie.
— Tak, dobrze. Już kończę — Xavier dopił kawę i wstał.
Kiedy wrócili do pokoju, zastali swoje walizki spakowane, co bardzo zdziwiło Valerie.
— Kto spakował nasze bagaże? — zapytała.
— Poprosiłem o to obsługę hotelową, żebyśmy mogli z
















