Uwięziony Księżyc

Uwięziony Księżyc

Autor: Aeliana Moreau

02
Autor: Aeliana Moreau
2 mar 2026
                     LYRIC Wyszliśmy z baru razem, kierując się do jego hotelu, jak to nazwał. Odjechaliśmy jego Arcanis GT. Był to jeden z najdroższych samochodów na świecie. Kimkolwiek był ten mężczyzna, był obrzydliwie bogaty. Czy mógł być Alfą? Część mnie była kuszona, by zadawać pytania, ale nic z tego nie miało znaczenia. Mieliśmy się po prostu kochać i nigdy więcej się nie zobaczyć. ...... To była najlepsza noc mojego życia. Kochał się ze mną w najsłodszy sposób. Mimo że był to mój pierwszy raz, nie byłam pewna, czy intymność może być słodsza. Nie chciałam, żebyśmy przestali. Nieznajomy był zszokowany, wiedząc, że jestem dziewicą. Przez całą sesję ciągle pytał, czy wszystko u mnie w porządku i czy potrzebuję, by był delikatniejszy. Po raz pierwszy ktoś troszczył się o moje uczucia. Ale podczas stosunku wydarzyło się coś niezwykłego. Wszystko szło tak dobrze, aż nagle szarpnął się, będąc we mnie, i doszedł z głębokim jękiem. Byłam zszokowana, ale oboje byliśmy w tej chwili i nie mogliśmy zadawać pytań. Zszedł ze mnie niemal natychmiast, siadając na skraju łóżka. – To dziwne – mruknął do siebie. Byłam równie zdezorientowana. Myślałam, że on nie może skończyć w kobiecie? Spojrzał na mnie, a po tym, jak długo to trwało, mogłam stwierdzić, że wpatruje się we mnie jak w zagadkę. Wciąż leżałam na plecach, wyczerpana. Wkrótce dołączył do mnie, kładąc się obok. Podparł głowę na łokciu. – Kim jesteś? – Przesunął palcem wzdłuż mojej szczęki. Dotyk był elektryzujący. Przełknęłam ciężko ślinę. Jestem tylko brzydką dziewczyną, porzuconą przez wszystkich, których kiedykolwiek spotkała. Ku mojemu zaskoczeniu, zdjął maskę. Moje usta otworzyły się w szoku na widok twarzy przede mną. Dobry Księżycu! Jeśli on nie był najbardziej oszałamiającym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek spotkałam! Był zbyt przystojny. Nigdy nie mogłabym mieć kogoś takiego jak on. Był dla mnie zbyt dobry. Pociągnęłam kołdrę wyżej, by ukryć swoje ciało. – Powinnaś była mi powiedzieć w barze, że jesteś dziewicą – powiedział. Co to miało za znaczenie? Nie dbałam już o bycie dziewicą. Powoli jego dłoń sięgnęła mojej twarzy. Zdając sobie sprawę, co ma na myśli, sapnęłam i cofnęłam się. – Nie. – Potrząsnęłam głową, ściskając mocno kołdrę. – Dlaczego? Ty widziałaś moją twarz. Wciąż kręciłam głową. – Nasza umowa wciąż obowiązuje. Nie ma się czego bać – dodał. Nie rozumiesz! Znienawidzisz mnie, jeśli zobaczysz moją twarz. Noc przebiegała zbyt gładko. Nie chciałam, by cokolwiek ją zrujnowało. – Jestem brzydka – wymamrotałam, pochylając głowę. Wydawał się zaskoczony. Znów sięgnął do mojej twarzy i tym razem nie próbowałam go powstrzymać. To było moje przeznaczenie. Zdjął maskę, położył palec pod moją brodą i uniósł moją głowę, bym spotkała jego spojrzenie. Łzy lśniły w moich oczach, gdy wpatrywałam się w jego – jego srebrne, czarujące oczy. Patrzył prosto na moją twarz; na moją bliznę. Teraz ucieknie. Zadrżałam i zamknęłam oczy, gdy przesunął palcem wzdłuż blizny. Co on robił? – Co się stało? – Jego ton był miękki, palce wciąż pieściły moją twarz. Spotkałam jego spojrzenie i jak dotąd nie było w jego oczach urazy. – K... Ktoś mnie zaatakował. – Przełknęłam ślinę. – Zostałam porwana i miałam zawiązane oczy, gdy mnie krzywdzili. Odwiedziłam wielu lekarzy, ale żaden nie był w stanie pomóc. Sekundy mijały. Nie spuszczał ze mnie wzroku. – Jesteś piękna – mruknął. Zmarszczyłam brwi. O czym on mówił? – Naprawdę myślisz, że ta blizna czyni cię brzydką? Potrząsnęłam głową, odsuwając twarz z jego uścisku. – Jestem brzydka. Wszyscy mi to mówią. Ku mojemu jeszcze większemu zaskoczeniu, przyciągnął mnie do siebie, obejmując mnie ramieniem. – Do dzisiejszego wieczoru nie sądzę, bym kiedykolwiek spotkał damę tak oszałamiającą jak ty, Księżniczko. Moje serce przyspieszyło, gdy słuchałam bicia jego serca, trzymając głowę na jego piersi. Niekontrolowanie łza uciekła spod mojej powieki. Kłamał. Chciał tylko, żebym poczuła się lepiej. – Myślisz, że moglibyśmy zmienić naszą umowę? Chciałbym spędzić z tobą jeszcze jeden dzień – powiedział, szokując mnie do głębi. Co!? To nie było możliwe. – J... Ja... – Proszę. Moje serce stopniało natychmiast. Po raz pierwszy w życiu byłam błagana, by zostać. Nie odchodzić. Zacisnęłam twarz w jego piersi, odpowiadając: – Chciałabym. ........ Ale tak jak wszyscy inni, okłamał mnie. Tak jak wszyscy inni, zostałam oszukana. Rano już go nie było. Obudziłam się i nie mogłam znaleźć go w łóżku. Nie było żadnej wiadomości, żadnego śladu, że w ogóle ze mną był, poza bólem między moimi nogami. A co gorsza, ktoś pojawił się w drzwiach, prosząc mnie o wyjście. – Mężczyzna, z którym przyszłam zeszłej nocy, czy myślisz, że wróci? – zapytałam człowieka, z sercem kołaczącym w piersi. – Nie. To był jego pomysł, żebyś odeszła. Powiedział, że nie chce cię widzieć nigdzie w pobliżu tej posiadłości. Proszę, wyjdź w tej chwili – powiedział mężczyzna i odszedł. I tak po prostu, moje serce zostało ponownie roztrzaskane. Ale o dziwo, bolało bardziej niż wtedy, gdy zostałam odrzucona przez Rodericka.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

02 – Uwięziony Księżyc | Czytaj powieści online na beletrystyka