Drzwi otworzyły się nagle, zatrzymując ją w pół kroku.
To był Jaris i dwoje jego asystentów.
Zauważyłam, że kobieta cofa się o kilka kroków, zwłaszcza gdy wzrok Jarisa na niej spoczął.
– Czy jest jakiś problem? – Przenosił spojrzenie między nami dwiema.
Miałam ochotę powiedzieć mu, żeby zapytał swoją partnerkę, czy kimkolwiek dla niego była, ale odpuściłam.
– Po prostu rozmawiałyśmy – powiedział
















