LYRIC
Dobra... dlaczego dla dzieci był taki czuły, a dla mnie nie?
Poprawiając pasek torby na ramieniu, ruszyłam za nim.
Wnętrze było piękniejsze, niż sobie wyobrażałam, i utrzymane w czarnej tonacji.
Nawet nie chciałam sobie wyobrażać, ile pieniędzy musiano wpompować w to miejsce.
Szłam za Jace'em, aż dotarliśmy do gabinetu. Och. Więc miał tu również domowe biuro.
– Co ty tu robisz?
















