– Co takiego? – mruknęła jej matka. – Jak to... jak to w ogóle możliwe?
– Nie mogą być jego, Marto. Kupiliśmy je, pamiętasz? A może ktoś sfałszował wyniki?
– Beatrix to ciotka Jarisa. Na pewno chciałaby wiedzieć, czy jej siostrzeniec jest oszukiwany, a gdyby tak było, ujawniłaby to. Za nic w świecie by nas nie kryła. – Marta pociągnęła się za włosy u nasady. – Coś tu nie gra. Coś jest bardzo nie t
















