LYRIC
Gniew wypełnił moje kości. Nigdy nie przypuszczałam, że ma tak paskudną stronę.
Miał właśnie strzelić w kolejne okno, kiedy stanęłam mu na drodze. – Dobrze! Zrozumiałam. Nie wszystko musi opierać się na przemocy. – Posłałam mu mordercze spojrzenie.
Spojrzał na rozbite szkło, potem na mnie, a jego oczy były pozbawione emocji. – Wierz mi, nie ma w tym żadnej przemocy. Pozna
















