LYRIC
Odliczałam godziny do rana.
Gdy tylko nastał świt, zamierzałam natychmiast wyjechać.
Jednak rano zaskoczył mnie bufet śniadaniowy, nowa sukienka i pielęgniarka, która przyszła sprawdzić mój stan.
Nie chciałam wierzyć, że Jaris sam o tym wszystkim pomyślał.
Odświeżyłam się, przebrałam w czystą sukienkę – uroczą, czarną kreację do kolan, swoją drogą – i najadłam do syta.
Pielęgniarka u
















