„To musiał być zwykły fart” – odchrząknęła. „Jestem pewna, że nie musiała robić zbyt wiele.”
Miałam ochotę się roześmiać. Zwykły fart? Czy miała pojęcie, ile wysiłku musiałam w to włożyć?
Odsunęła się od drzwi. „Wyjdź. Natychmiast.”
Przez ułamek sekundy zastanawiałam się, dlaczego Jaris nie uczynił jej swoją Luną. Wyglądała pięknie i miała już z nim dzieci.
„Przepraszam, że naruszyłam prywatność t
















