LYRIC
Wyszłam z baru zaledwie na kilka minut, a Jace już wpadł w kłopoty.
Połamane stoły. Rozbite szkło. Przewrócone do góry nogami krzesła.
Miejsce pogrążone było w chaosie, a ludzie próbowali rozdzielić dwóch mężczyzn zaangażowanych w poważną bójkę.
Jace'a i Kaela.
Na Księżyc, znowu to samo!
"Jace! Jace!" krzyknęłam, przeciskając się przez to pobojowisko.
"Prowadzimy tylko przyjacielską p
















